Soluś stawia pierwsze kroki na nartach
Kliknij żeby posłuchać:
Część IX
Po szaleństwach na swojej górce Soluś czuł, że jest gotowy na prawdziwe, górskie wyzwania. Ferie Zimowe trwają w najlepsze, a wokół Słonego Wzgórza lśni mnóstwo białego puchu. Słonik postanowił: czas na narty!
Tej nocy Soluś wymknął się z Sali Zabaw i ruszył w stronę pobliskiego wyciągu „U Żura” . Wiedział, że nie może iść sam, bo narty to skomplikowany sprzęt. Na szczęście, Kuba i Basia załatwili Solusiowi najlepszego trenera w Rabce – instruktora Łukasza, który uczył na Słonym Wzgórzu wszystkich, od maluchów po seniorów.
Choć Soluś był spóźniony, Łukasz czekał na niego na stoku. „Soluś, spóźnialski słoniku!” – zawołał Łukasz z uśmiechem. „Na szczęście stok jest teraz pusty. Gotowy na pierwszą lekcję?”
Instruktor Łukasz pomógł Solusiowi przypiąć maleńkie narty. Soluś poczuł się... bardzo, bardzo duży. I jednocześnie bardzo, bardzo chwiejny.
„Najpierw robimy pizzę!” – instruował Łukasz. „Złączamy narty dziobami, żeby nie jechać za szybko!”
Soluś spróbował. Zamiast pizzy, zrobił... PSOTNE PRECELKI! Jego narty skrzyżowały się, a Soluś zjechał tyłem, robiąc serię zabawnych fikołków w puchu. Skończył, leżąc w zaspie, z dwiema nartami sterczącymi do góry.
Łukasz śmiał się serdecznie. „No dobrze, Solusiu, to była bardziej psota niż nauka! Ale masz energię! Pamiętaj, że nauka na wyciągu 'U Żura' jest przyjemna. Stok jest łagodny i idealny na pierwsze kroki!”
Słonik podniósł się i tym razem spróbował jeszcze raz. Skupił się, pamiętał o „pizzy” i powoli zjechał w dół. Soluś poczuł smak sukcesu i wiatr w trąbie!
Zadowolony ze swojego postępu, pomimo emocji jakie mu towarzyszyły, Soluś nie zapomniał, że musi nagrodzić małego narciarza, który dopiero zaczyna przygodę ze śniegiem. Wrócił do domku i cichutko schował swoją pluszową podobiznę maskotki pod poduszkę najmniejszego Gościa, który w tym czasie był na feriach.
Rankiem Kuba spotkał Łukasza na tarasie. „Jak poszło?” – zapytał właściciel. Łukasz uśmiechnął się. „Soluś ma talent do psot, a nie do nart! Ale najważniejsze, że dzieciaki na Słonym Wzgórzu mają gdzie się uczyć, a lokalny wyciąg jest gotowy, by je przyjąć! To będą piękne ferie!”
Czekajcie na kolejną bajkę, w której Soluś pokaże Wam, jak stawiać piruety na lodzie!